Poświęcam go dla każdego,kto kiedy kiedykolwiek sięgną po narkotyki,ma zamiar lub jest w trakcie. Będę tu codziennie opisywał moje dni jak wyglądają bo nie mam komu tego opowiedzieć to chociaż wam to powiem i może wam w czymś pomoże. Od dziś jesteście ze mną a ja z wami. Każdego dnia będę dostarczał nowych wrażeń bo uznałem że moje życie jest ciekawe pełne smutku,goryczy i łez.
Archiwum
kod licznika odwiedzin
RSS
niedziela, 12 sierpnia 2007
POLECAM

POLECAM TEN LINKI DO BLOOGA W KTóRYM INNA DZIEWCZYN,NARKOMANKA OPISUJE SWOJE PRZEżYCIA.

http://narkomankapamietnik.blog.onet.pl/

 

POLECAM NAJBARDZIEJ WAM Tą KSIążKę "Pamiętnik narkomanki" Barbary Rosiek.

Styczeń 2005-Pamiętnik jest zapisem prawdziwych przeżyć dziewczyny,później kobiety,która przeszła przez piekło uzależnienia i której jako jedybej z nielicznych,udało się przezwyciężyć nałóg.

Przeżycia dziewczyny,dziś kobiety

01:32, chmielos6
Link Komentarze (1) »
Pamiętnik Narkomana

Witam nazywam się Daniel,i 2 tygodnie temu wkroczyłem w dorosły wiek co wogóle mi nie pomogło a tylko pogorszyło,ale więcej dowiecie się pózniej.

Narazie tylko streszcze wam moje życie co działo sie do tej pory,potem będę wam opisywał cały czas jak toczą się moje dalsze losy.

 

"WSTęP"

Kiedyś jak jeszcze byłem zwykłym małym i przeciętnym chłopcem to nie doceniałem prawdziwego życia jakim jest zwykła przeciętność teraz wiem że to jest piękne i marze aby do tego wrócić miałem wielu prawdziwych kolegów z którymi sie trzymałem razem sie bawiliśmy w chowanego,w klasy graliśmy,śmialiśmy i wygłupialiśmy.Krytykowałem wszystko co złe a raczej wtedy było to dla mnie złe.Nie potrafiłem sobie wyobrazić jak wygląda narkotyk,nawet papierosów nie paliłem hehe.Narazie pewnie myślicie co za głupoty on pisze,może i macie racje ale dla mnie były to najcudowniejsze chwile życie.13 latek który cieszył się własnie takimi głupotami.

Zawsze miałem takich sąsiadów pochodzili oni z patologicznej rodziny,mieszkało tam wiele tłumu samej rodziny było tam siedem osób,matka-Justyna około czterdziestu pięciu lat była alkocholiczką dla wiartki Royala (ruski spirytus)zrobiła by wszystko,sprzedała by własne dzieci codziennie chodziła najebana.Mieszkała ona z ojcem,on nie pił on według mnie na śmierć już czekał,mężem-Stefanem pił ale rzadko chciał już z tym skończyć i mu się udało teraz go nie widać na ulicy.Oraz były dzieci najmłodzy Kamilek,mały pulchny pięcio latek teraz jest w domu dziecka z bratem o trzy lata starszym Wojtkiem on był bardzo podobny do ojca ale z wyglądu,charakter miał jak mamuśka jego.Pił,palił od małego miał chorobę psychiczna niewiem jaką ale jak się zdenerwował to wszystko rozbierdalał wiele razy widziałem jak startował do kogoś z nożem.Noi zostali najstarsi Karolina i Dominik są w moim wieku.Obydwoje chodzili na dziesionę z dychą (Kradzież np.z pobiciem)Dominik wylądował w poprawczaku,ale już wyszedł ale teraz znów coś zrobił i ukrywa się ciągle przed psiarnia,natomiast Dominika zaszła w ciąże z piędziesięciolatkiem.Nie mam pojęcia co się z nia dzieje czy urodziła,czy poroniła,nie widziałem jej już szmat czasu.

Pewnie zastanawiacie się po co to piszę oczywiście już wam tłumaczę,ponieważ chce wam powiedzieć kiedy pierwszy raz weszłem w złe towarzystwo.No jak miałem gdzieś czternaście lat to zaczołem się kumplować z Dominikem z nim pierwszy raz się napiłem,pierwszy raz zajarałem szluga,ale uwierzcie czy nie ale wtedy też pierwszy raz się zbliżyłem do dziewczyny do Karoliny tylko się rozebraliśmy i pieściliśmy w opuszczonym budynku zaraz oboj mojego bo ja mieszkam w kamienicy która znajduje się na przedmieściach Krakowa.

Ominę resztę bo już same głupoty teraz już krótko i zwięźle jadę.Jak poszłem do gimnazjum to pierwszy rok był hujowy,gnębiono mnie i tak dalej ale nie uczyłem się dobrze wręcz fatalnie.Potem zaczołem szukać sobie nowych kumpli bo życie w chowanego i takie tam nie podobało mi chciałem iść z kimś na piwo i tak dalej wiecie o co cho prawda.I znalazłem kumpli codziennie razem piliśmy Royala,dzień w dzień.Oni chodzili ze mną do szkoły,jak już poszłem w przyszłym roku do szkoły do szanowali mnie i jest tak do tej pory ale nie wszyscy.A to dzięki temu kogo znałem tak zawsze jest i to jest właśnie pojebane na tym zajebanym świecie.Wariowałem na lekcjach,nie na pokaz poprostu kocham takie wariacje a wtedy nie było z kim.Ok już nie truje głupot.Walę prosto z mostu.

Pierwszy raz jak się naćpałem było to w drugiej gimnazjum z koleszką podobał mi się ten schiz i brałem częsciej ale już w nowej ekipie tam poznałem przyjaciół którzy są zemna do teraz raz na 2 tygodnie potem raz na tydzień a nagle codziennie i nie mogłem sobie zdać sprawy że się uzależniłem.Mówili mi to inni że mózg mi się zlasował i tak dalej.Raz miałem zwałe po tygodniu wciągania procha i powiedziałem sobie

-Nie,nie dzisiaj basta trzeba się wyspać

Ale i tak w szkole na przerwie w kiblu wciągneł nie mogłem wytrzymać.Wciągnołem połówkę i huj następną połówke też ni huja a miałem piątke przy sobie i wciągnołem półtorej bola.Przedawkowałem poleciałe mi krew z nosa i nagle padłem,obudziłem sie w szpitalu i psiarnią obok siebie było to coś okropnego,matka płakała,ojciec na szczęscie nic nie wiedział.Odtruli mnie ale jak wróciłem do domu znów chciało mi się ćpać,a nie miałem koksu a chłopaki też nic nie mieli wiec zawinołem w kredo i tak było cały czas.

 

"Pamiętnik"

13 sierpnia 2007

Rozpoczynam pisanie mojego pamiętnika wkońcu ktoś będzie wiedział co tak naprawde mi siedzi w głowie.

Wczoraj wróciłem z Gdyni byłem u koleszki było zajebiście,oczywiście się naćpaliśmy było spuper,a dzisiaj zwykły przeciętny dzień.Połówka wciągnieta z samego rana,byłem u brejdaka,był kiedyś dilerem asz do momentu gdy w ciupie wylądował.Teraz do niego chodze zauważył że jestem naćpany strzelił mnie w morde,a potem przytulił.Było to coś okropnego ale i wzruszającego sam niewiem co czułem.Jak od niego wyszłem przyszedł do mnie kumpel z maniurą (dziewczyna jego)pogadaliśmy i tak dalej oglądalismy komedię polecam "Chłopaki na Ibizie"potem wyszli i cały czas się kiszę w domu.

14 sierpnia

 

Caluśka nicka nie przespania i zwała oczywiście,wyszłem z domu o piątej rano bo nie mogłem usiedziec na dupie,siedziałem w parku okrutnie się czułem,czekałem na koleszkę on często tam przychodzi bo ustawia się i kupuje dragi.Miałem nadzieje że coś mi posypie i udało się posypał mi grama za darmo asz było to dziwne.Ale wiedziałem że coś w tym musi być chciał żebym z nim i jeszcze dwoma kolesiami zrobiła włam na aptekę bo potrzebowali morfiny,zwykły koks to dla nich zamało.Powiedziałem że nie ale skusiło mnie to że powiedzieli że mi dadzą piątke procha noi to mnie przekonało mamy to zrobić w sobotę w nocy,boję się tego ale wem że w słusznej sprawie bo chce mi się ćpać ale naszczęscie nie jestem uzależniony,tylko mam na to chcice.Ok kumpel poszedł w swoją stronę a ja naćpany w swoją.Poszłem do koleszki,była tam mała impra zauważyłem że jest tam moja była maniura która była w ciąży zemna ale poroniła przez dragi.Nie zamieniliśmy ani słowa tylko się patrzyliśmy na siebie ze świeckami w oczch,potem podszedł koleszka i powiedział żebym się napił i napiłem potem coraz więcej i więcej robiłem sobie mieszanki asz do momentu gdy przepiłem białe o jej żygałem i żygałem,odwieźli mnie do domu poszłem spać ale przed tym obrzygałem pokój.

01:13, chmielos6
Link Komentarze (1) »